- Dobre rady
- Pomysły na wieczór
- Szaleństwa panieńskie
- Życie w związku
- Finanse a życie w związku
- Przysięga małżeńska
Przysięga małżeńska
Ona i on zdecydowali się wspólnie zamieszkać. Pewnego dnia po obudzeniu, zamiast do pracy, poszli wziąć ślub. Po ceremonii wybrali się do kina, a wieczorem z ogromnym zaangażowaniem rozmawiali o rewelacyjnej grze Ala Pacino. Po kilku latach na próżno usiłowali znaleźć cokolwiek, co zmieniło się tamtego dnia pomiędzy nimi.
Chyba jedynie to, że wcześniej w kłótniach rozmawialiśmy o rozstaniu, a po ślubie o rozwodzie - zauważyła ona.
Teoretycznie w dzisiejszych czasach i w naszym kręgu kulturowym taka historia mogłaby się wydarzyć. Przed ślubem można razem zamieszkać, wspólnie poznawać tajniki sztuki miłosnej, a nawet zdecydować się na dziecko. Nie ma już niczego, co byłoby zarezerwowane wyłącznie dla małżeństw.
A jednak nie da się zaprzeczyć, że ślub jest przełomem. Nie przez przypadek, zgodnie ze skalą stresu stworzoną przez Thomasa Holmesa i Richarda Rahe, wśród czterdziestu trzech sytuacji, które są najbardziej stresogenne, ślub zajmuje ósme miejsce.
To oczywiste, że role kobiety i mężczyzny zmieniają się po ślubie - mówi Katarzyna Ziółkowska, psycholog kliniczny, terapeutka w Ośrodku Psychoterapii i Treningów Psychologicznych AIN w Poznaniu. - Kształtują się zgodnie z wcześniejszymi wyobrażeniami młodych małżonków i społecznym postrzeganiem ich jako męża i żony.
Zakładać, że małżeństwo nie powinno nic zmienić, to tak jak zaprzeczać naturalnej ewolucji osobowości i zakwestionować możliwość jakichkolwiek przeobrażeń w życiu. Nie wiedzieć czemu większość z nas uważa, że jeżeli małżeństwo będzie różnić się od narzeczeństwa, to znaczy, że będzie ono gorsze.
A przecież przysięga małżeńska nie brzmi: "nie zmienię się aż do śmierci". Nowożeńcy mówią sobie jedynie: "i nie opuszczę cię aż do śmierci", a to zupełnie co innego.